|

Jak wspierać dziecko, żeby było szczęśliwe w przyszłej pracy – wywiad z założycielkami Work & Flow

Maj dla rodziców osiemnasto i dziewiętnastolatków to czas intensywnego myślenia o przyszłości zawodowej ich dzieci. Matury, zakończenie szkoły, wybór dalszej drogi rozwoju. Czy zalecać studia czy zachęcać do samodzielnej działalności? A może postawić na gap year? Co robić w przypadku, gdy dziecko ma swoją wizję przyszłości, a my nie umiemy ocenić czy Social Media Trailblazer to praca, w której będzie czuć się spełnione? 

Co przekazać dzieciom na temat pracy, by dokonały dobrych wyborów? O podpowiedź zwróciłam się do Ewy Maturskiej i Anny Łąckiej z Work & Flow. Dziewczyny prowadzą konto na Instagramie (ZOBACZ TUTAJ) i są promotorkami radości w pracy – jak same się pięknie nazywają. Ich cenne wskazówki znajdziecie w wywiadzie poniżej.

(Wychowanie finansowe): Cześć Aniu i Ewo. Opowiedzcie czym się zajmujecie i co jest Waszą misją?

(Work&Flow): Naszą misją jest zmiana miejsc pracy w Polsce na bardziej szczęśliwe.

Zależy nam, by ludzie czerpali ze swojej pracy więcej satysfakcji, radości, a tym samym prowadzili lepsze życie. W końcu w pracy spędzamy naprawdę dużą część naszego dnia.

W Work&Flow zajmujemy się tematyką dobrostanu, efektywności, szczęściem w pracy. Jesteśmy fankami przekształcania pracy (ang. job crafting), czyli opartej na wynikach badań naukowych metody, która pozwala na dopasowanie pracy, którą już mamy, bardziej do siebie. Metoda wpływa na wzrost poczucia sensu oraz zaangażowania, co sprawia, że czas spędzany w pracy nabiera nowej jakości.

 

(Wychowanie finansowe): Skąd taki pomysł? Czy Polacy nie czują się szczęśliwi w pracy?

(Work&Flow): Pomysł przyszedł naturalnie. Zrodził się z potrzeby serca i pasji we wnoszeniu wartości w życie innych ludzi.

Z tematem szczęścia w pracy, dobrostanu, doświadczeń pracowników (konik Ewy), efektywności, zaangażowania, zarządzania (pasja Ani) jesteśmy już związane kilka lat. Los chciał, że jesienią połączyłyśmy siły. Bardzo się uzupełniamy, więc dzięki jednej rozmowie pomysł szybko nabrał realnych kształtów.

Co do szczęścia Polaków w pracy według badań CBOS z roku 2021 “Zadowolenie z pracy oraz oceny jej wpływu na inne sfery życia” niezadowolony z pracy jest niemal co dwudziesty pytany (5,3%), a 12,2% nie potrafi się jednoznacznie określić.

Z kolei według badań firmy Jobhouse, która od 5ciu lat również bada poziom szczęścia pracowników w naszym kraju, w roku 2021 poziom szczęścia osiągnął 7,9, co oznacza duży wzrost względem roku 2020 (6,8).

Wyniki na pierwszy rzut oka być może nie wzbudzają dużego niepokoju, ale jeśli przyjrzymy się bliżej, widać, że cały czas mamy pole do poprawy.

Przykładowo współczynnik NPS, wykorzystywany do pomiaru lojalności i zadowolenia pracowników wynosi “-1”. Co oznacza, że odsetek osób krytycznych jest większy od tzw. promotorów, czyli osób chętnie polecających swoje miejsce pracy. Odsetek osób aktywnych, zmotywowanych zaangażowanych w pracę wynosi 17% (Instytut Gallupa).

Zależy nam, by w pracy widywać więcej uśmiechniętych, zadowolonych osób; między innymi dlatego chcemy nad tym pracować.

 

(Wychowanie finansowe): Jakie są największe problemy?

(Work&Flow): Temat zdecydowanie jest złożony. To co być może nie jest oczywiste, a warto mieć na uwadze, to na pewno ilość obciążających, ograniczających przekonań związanych z pracą wdrukowywanych w nas od małego. Kto z nas nie słyszał w domu “znów trzeba iść do tej roboty”? A może nawet sami tak mówimy, nie zastanawiając się nad tym jakie wartości, podprogowe komunikaty przekazujemy tymi słowami dzieciom. Kultura narzekania, problemy z udzielaniem i otrzymywaniem informacji zwrotnej. Nieumiejętne zarządzanie ludźmi i traktowanie pracowników przedmiotowo, jako zasobu. To tematy, które jako pierwsze przychodzą nam na myśl.

 

(Wychowanie finansowe): W takim razie co daje poczucie szczęścia w pracy? Co przekazać na ten temat dziecku?

(Work&Flow): Warto zacząć od tego, że każdy z nas szczęście może zdefiniować inaczej. Z badań psychologii pozytywnej już wiemy, że to co daje, a na pewno wzmacnia poczucie szczęścia (również w pracy), to odczuwanie pozytywnych emocji, przyjemny stan zanurzenia, zaangażowania w wykonywane czynności (ang. flow), dobre relacje z innymi, poczucie sensu wykonywanej pracy oraz rezultaty, czyli osiąganie celów, sukcesy.

 

Nad każdym z tych elementów można pracować, można je wzmacniać, dlatego sporą część odpowiedzialności za nasze szczęście w pracy możemy wziąć we własne ręce. Świetnie, jeśli nasza organizacja nas w tym wspiera. Jeśli nie, możemy nad swoim szczęściem w pracy popracować sami korzystając z usług np. takich firm, jak nasza.

To, co naszym zdaniem na pewno warto przekazać dzieciom to dobry przykład :-). Nie wstawać „do głupiej roboty” i nie harować ciężko, „bo tylko bardzo ciężką pracą, poświęceniem można do czegoś dojść”, a „odpoczynek to strata czasu”. Pokazywać dzieciom, że praca to też może być radość, bo można się w niej rozwijać, albo można komuś pomagać, albo na przykład w pracy można spotkać wielu fajnych ludzi, którzy z czasem mogą się nawet stać naszymi przyjaciółmi.

Warto rozmawiać z dziećmi o wartościach. Opowiadać, dlaczego wykonuję dany zawód, jakie swoje mocne strony w nim rozwijam, albo co mam dzięki pracy. To nie muszą być wielkie rzeczy, fajnie żeby dzieci widziały, że praca to nie tylko przykry obowiązek.

 

(Wychowanie finansowe): Mam wrażenie, że młodzież decydując się na dane studia czy otwarcie danego rodzaju biznesu argumentuje swój wybór jedynie wysokimi zarobkami. Jednak my, dorośli, którzy już kilkadziesiąt przepracowanych lat mamy za sobą, widzimy to nieco inaczej. Nasza perspektywa jest szersza. Co zatem zasugerować dziecku, które staje przed wyborem ścieżki zawodowej? Jakie kwestie powinno rozważyć?

(Work&Flow): Pieniądze na pewno są ważne. Zawsze wysoko plasują się na liście czynników wpływających na satysfakcję z pracy i zwykle chodzimy do pracy właśnie po to, by zarabiać pieniądze, żyć godnie. Kasa to jednak nie wszystko, a w tak zmieniającym się świecie nie traktowałabym zarobków, jako decydującego kryterium.

Z badań wiemy, że przebijając pewien próg wynagrodzenia zera na koncie nie robią nam już różnicy, a poczucie sensu wykonywanej pracy, realizacji swoich mocnych stron, talentów – już tak.

Jeśli chodzi o wybór ścieżki zawodowej, to raczej rzadko jest to łatwa decyzja, ale sama pamiętam, że jeszcze na studiach usłyszałam, że wiele zawodów przyszłości nie zostało nawet wymyślonych, więc na pewno nie ma co sugerować się tym, co wybierają inni, co jest w modzie. Świat zmienia się w zawrotnym tempie.

Na pewno przyjrzałabym się naturalnym talentom dziecka, temu, co przychodzi mu z łatwością. W przypadku dużych wątpliwości być może warto skonsultować się z psychologiem, wypełnić kwestionariusz, który pozwoli określić nasz styl myślenia, czy wskaże naturalne talenty, które mogą być wspaniałą bazą do rozwoju zawodowego.

Bardzo lubię cytat „Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia”, dlatego naprawdę wierzę, że kwestie godne rozważenia prócz względów związanych z sytuacją na rynku pracy to na pewno wgląd w swoje mocne strony, pasje, zdolności, wartości.

 

(Wychowanie finansowe): A jak wspierać dziecko, a właściwie młodego dorosłego, które zaczęło już pracę, ale nie czuje się z nią “po drodze”?

(Work&Flow): Na szczęście praca ma to do siebie, że można ją zmienić, więc na pewno warto okazywać swojej latorośli wsparcie i doceniać to, że szuka swojej drogi, doświadcza, próbuje. W końcu w ten sposób młody człowiek również poznaje świat. Wiedzieć czego się nie chce, z czym nam nie po drodze to też cenna wiedza, warto o tym mówić.

Jeśli młody człowiek czuje, że to nie to, męczy się, może na przykład zasięgnąć opinii życzliwych bliskich osób, poszukać wsparcia u mentora albo doradcy kariery, czy wspomnianego już wyżej psychologa.

Można też podjąć próby zmiany swojej sytuacji w pracy i dopasować ją bardziej pod siebie poprzez wprowadzanie drobnych zmian, czyli zastosowanie job crafitngu, czego uczymy my, ale wszystko tak naprawdę zależy od konkretnej osoby i jej indywidualnej sytuacji. Na pewno jednak nie warto tkwić w pracy, która wybitnie nam nie pasuje.

 

Chyba wszyscy widzimy, że świat zmienia się w zawrotnym tempie. Rynek pracy także. Mówi się, że jedną z ważnych kompetencji przyszłości jest elastyczność, dlatego tym bardziej warto pamiętać, że nigdy nie jest za późno na zmiany, które uczynią nas bardziej szczęśliwymi ludźmi. Świetnie, gdyby w trudnej dla siebie sytuacji młody człowiek usłyszał z naszych ust właśnie taki komunikat; zamiast żalu, że nasz syn, czy córka to jednak „tym inżynierem” nie zostanie. Bądźmy blisko, rozmawiajmy i pokażmy możliwości.

(Wychowanie finansowe): Bardzo Wam dziękuję za ten inspirujący wywiad. Wnioski, które zostaną w mojej pamięci i nad którymi będę pracować są następujące:

 

1) Praca to nie tylko wynagrodzenie. To także satysfakcja, poczucie sensu i radość, które przekładają się na wzrost ogólnego zadowolenia z życia. Pokażmy dzieciom te wartości!

 

2) Jako rodzice możemy przekazywać pozytywne przekonania na temat pracy, jako możliwości rozwijania talentów i zainteresowań. Zakład pracy to także miejsce, gdzie nawiązujemy ciekawe znajomości i przyjaźnie.

 

3) Obserwujmy nasze dzieci i wspierajmy w poszukiwaniu odpowiedniej ścieżki zawodowej, podkreślając, że warto wziąć ster życia w swoje ręce. Że czasem trzeba poszukać, popróbować, skorzystać z różnych opcji, zbadać swoje talenty (na przykład testem Gallupa czy podczas konsultacji z doradcą kariery), żeby wybrać sposób zarabiania zgodny z naszymi wartościami, talentami i charakterem.

 

Co, według ciebie, jest ważne w rozmowie z dziećmi na temat ich przyszłej pracy? Podziel się w komentarzu!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *