|

Plusy wczesnego działania

Ciocia Dobra Rada mówi: zacznij edukację finansową swojego dziecka jak najwcześniej! 

Wystartuj już z kilkulatkiem, a będzie ci łatwiej w przyszłości. Jeśli jeszcze się wahasz, kilka argumentów czeka poniżej:

 

  1. Małe dziecko automatycznie uczy się twoich postaw i nawyków. To ty jesteś autorytetem i bohaterem domu. Zasiej swoje wartości i przekonania na temat pieniędzy dopóki nie masz konkurencji w postaci szkolnych kolegów przepuszczających kasę na friz lody i intsta influencerów gadżetoholików. 

  2. Nauka przez zabawę jest najprzyjemniejsza i nie nosi znamion kolejnego nudnego obowiązku. Nastolatka będzie trudniej namówić na pogaduchy o pieniądzach, a zwłaszcza o ich oszczędzaniu. Poza tym, dzieciaki są zachwycone gdy się spędza z nimi czas!

  3. Dziś pytanie, dziś odpowiedź. Dzieci pytają o rzeczy zazwyczaj proste i podstawowe. Chcą też prostej, jasnej odpowiedzi. Wykorzystaj tę okazję na uporządkowanie swojej wiedzy ekonomicznej. Jeśli czujesz braki w tym temacie, masz czas je uzupełnić, zanim dojdzie do poważniejszej i trudniejszej rozmowy z nastolatkiem. Wtedy będziesz już czuł się przygotowany i kompetentny. 

  4. Bycie wzorem motywuje. Jako żywy przykład dla twojego malucha nie możesz mieć niezdrowych nawyków finansowych. To cię zmotywuje do pracy nad samym sobą, a twój domowy budżet tylko na tym skorzysta. 

  5. Małe dzieci, mały problem. Dając dziecku kieszonkowe dajesz mu również, a może przede wszystkim, czas na popełnienie pierwszych finansowych błędów. Ich konsekwencje będą tańsze – odpowiednio do mniejszej kwoty, którą dziecko zarządza. Bo gdy sześciolatek wyda na pyszności całe kieszonkowe niezwłocznie po jego otrzymaniu, przez resztę miesiąca będzie musiał obejść się smakiem. Będzie mu przykro, ale przeżyje, bo wikt i opierunek ma zapewniony przez rodziców. A gdy, jako dorosły, przebaluje pensję zaraz po pierwszym, kto zapłaci jego rachunki? Albo kiedy nastolatek zdefrauduje kasę przeznaczoną na bilet miesięczny, potencjalny mandat wyniesie tylko kilkadziesiąt złotych. W podobnej sytuacji, gdy zrobi to jako dorosły, z pieniędzmi na ubezpieczenie auta, koszty ewentualnych napraw mogą pogrążyć go finansowo na długie lata. 

  6. Dbanie o rodzinny budżet to gra zespołowa, wytrenuj dziecko na mocnego zawodnika. Im wcześniej pozna zasady (finansowej) gry, tym szybciej zdobędzie punkty dla twojej drużyny (dbając o oszczędzanie mediów, o racjonalne wykorzystanie żywności, o ograniczenie zachcianek). 

  7. Czas na (anty)reklamę. Bycie „świadomym i odpowiedzialnym konsumentem” brzmi dobrze, prawda? Opowiedz dziecku jak przebiegle reklamy kreują nowe „potrzeby”, by sprawnie opróżnić portfele do ostatniej złotówki, a będzie świadomym, odpowiedzialnym i przede wszystkim bogatym konsumentem w przyszłości.

Teraz czas na twoje działanie. Ściągę z tematami do omówienia z juniorem znajdziesz w tym wpisie.

 

Ciekawa jestem w jakim wieku twoje dziecko zainteresowało się pieniędzmi? 

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *